Adoptuj Warszawiaka – kundelki ruszają na miasto!

Schronisko na Paluchu jest organizatorem akcji Adoptuj Warszawiaka, w ramach której psy ze schroniska mają okazję kilka razy w roku wyrwać się zza krat i w asyście wolontariuszy pospacerować po różnych miejscach w Warszawie. Ozdobione charakterystycznym chustami z napisem „Adoptuj mnie w Schronisku na Paluchu” biorą udział w takich wydarzeniach, jak Warszawski Dzień Zwierząt na Agrykoli, Zabierz Piesia do Międzylesia czy Bieg Wegański. Mają także okazję pomoczyć się w Wiśle na Praskiej Plaży i poślizgać zimą na zamarzniętym jeziorku w Parku Szczęśliwickim.

kruczek1Takie wyjścia poza schronisko to idealna okazja, by pokazać potencjalnym chętnym na adopcję, że pies ze schroniska nie jest w żaden sposób psem gorszym. Że może być przyjaznym, spokojnym i łagodnym zwierzakiem, który doskonale odnajdzie się w przestrzeni miejskiej. Oczywiście nie każdy pies dostaje zgodę na wyjazd poza schronisko – przede wszystkim potrzebny jest wolontariusz, który dobrze zna psa i w trakcie akcji zaopiekuje się zwierzakiem. Poza tym zwierzę musi być zdrowe i w kondycji, która pozwoli mu na spędzenie 3-4 godzin w ruchu, nie może także wykazywać przesadnej agresji wobec ludzi czy innych psów (szczególnie, jeśli dany pies ma dotrzeć na miejsce wydarzenia autobusem wraz z innymi psami).

Poza oczywistym celem tych wyjazdów – promocją podopiecznych schroniska – akcje takie dają psom i ich wolontariuszom kilka dodatkowych możliwości.

Okolice schroniska są monotonne – ten sam park, ten sam zapach, jedna droga dla samochodów i kilku snujących się dziadków-działkowiczów. Spacerując wyłącznie w tej okolicy psy nie mają okazji zapoznać się z normalnym, miejskim życiem (a takie właśnie najczęściej czeka na nie po adopcji). Biegające dzieciaki w parku, automatyczne drzwi do mijanego sklepu, ławka, na której ktoś siedzi (bez psa!), głośno rozmawiająca grupa ludzi, bloki, osiedla, wąskie alejki i przestronne parki, obcy człowiek podchodzący by spytać o możliwość pogłaskania – dla niektórych psów wszystko to jest nowością, z którą prędzej czy później będzie musiał się zmierzyć. Wiadomo – lepiej prędzej, pod okiem wolontariusza, który wszystko wybaczy, niż później, gdy ewentualny strach przed wejściem w ciasne osiedle może stać się powodem do zwrotu z adopcji.

21752054_1677212335664039_5379687181834727026_n

Zderzenie z nowościami to także świetna okazja, by poznać bliżej danego psa. Jak zachowuje się w niecodziennych sytuacjach, czy stara sobie radzić sam, uciekać, czy szuka wsparcia u człowieka. Czego się boi, w jakich sytuacjach może zareagować agresją, jakie bodźce mogą wyzwolić w nim reakcję, która nigdy wcześniej nie wystąpiła. Wiedza o tym wszystkim może pozwolić na pracę nad zauważonym problemem, pomóc w przygotowaniu psa do adopcji i zminimalizować ryzyko zwrotu zwierzaka.

37424838_10209970828502051_6770227489227669504_nW schronisku, przy tak dużej ilości psów, z których każdy zasługuje choćby na krótki spacer kiedy tylko nadarzy się ku temu okazja, nie ma możliwości zapewnienia danemu psu wystarczająco długiego, atrakcyjnego spaceru. Czas jest ograniczony (schronisko dla wolontariuszy otwarte jest w godzinach 10-17), a świadomość, że za długi spacer Daktyla zapłaci Simon, na którego czasu może przez to nie starczyć, nie motywuje do długich eskapad… A wszyscy właściciele psów zgodzą się, że porządny, atrakcyjny spacer w nowe miejsce to dla psa największa możliwa frajda. Widok psów podczas powrotu autobusem, kiedy padają zmęczone (i szczęśliwe!) jak muchy – bezcenny!


Wizualnym bohaterem wpisu jest Kruczek – pies, o którym dowiedziałam się najwięcej właśnie dzięki wyjazdom poza schronisko. Co piszczy w tym małym, czarnym piesku możecie przeczytać tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s